Dozowanie zdjęć
Ogólnie styczeń 7th, 2008Moi drodzy! Zbychu trochę może przesadził , ale parę “zdjątek” się znajdzie. Mam nadzieję że wspomnienia powrócą. Żeby nie wywoływać szoku, będę puszczał pojedynczo.Pierwsze to ukłon w stronę Ani. Jaki ten świat mały.
Co do pomysłu, to jest to myśl cyklicznego stałego terminu spotkania cotygodniowego, oczywiście dla mieszkających w Krakowie. Wszystko to muszę jeszcze przemyśleć i dograć. Koledzy i koleżanki mojej pani, tak spotykają się w Warszawie. Oczywiści obecność nie jest obowiązkowa. Znajomi przyprowadzają swoich bliskich i tak imprezki odbywają się co poniedziałek. A wszystko to miałoby odbywać się w lokalu “Pod Wawelem” gdzie jest zarąbiste żarełko, a akurat w poniedziałek kufelek złocistego płynu “Żywiec” (1l) kosztuje jedynie 6 złociszy. Są również inne atrakcje. Kto był ten wie. Można będzie spróbować. Ja i tak często tam bywam. Będę informował zainteresowanych na bieżąco. Pozdrawiam. Miś.
(8) Komentarze w “Dozowanie zdjęć”
Dodaj Komentarz
Aby napisać komentarz musisz się zalogować





7.styczeń, 2008 o godzinie 21:51
o rany !!!! kto kiedy i gdzie zrobil mi to zdjecie ???? nieprawdopodobne nie widzialam tego zdjecia nigdy !!!!! Miki czy Ty robiles je z ukrycia???? Ale wam dobrze bedziecie sie spotykac cotydzien, naprawde niesprawiedliwe
8.styczeń, 2008 o godzinie 13:47
Aniu. Nie mam pojęcia kto robił to zdjęcie. Chyba ja, ale ręki sobie obciąć nie dam. Ważne, że jestem jego szczęśliwym posiadaczem.A propos spotkań co tygodniowych. To impreza otwarta. Wiem,że żartuję okrutnie, ale takie jest życie- niesprawiedliwe.
8.styczeń, 2008 o godzinie 18:13
ja sobie tez zrobie impreze OTWARTA np na wimbledon’ie :P co tydzien bede sie spotykac sama ze soba w Sturback Coffee Shop, stworze sobie fundusz reprezentacyjny, zaloze kronike spotkan z fotoalbumem i jak dobrze pojdzie to jeszcze znajde sponsora, a Wy sobie siedzcie sami pod tym przestarzalym i przereklamowanym Wawelem :PPPPP ( wwwwwwrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr)
8.styczeń, 2008 o godzinie 19:15
Breakfast on Wimbledon?
Już kupuję rakietę!
9.styczeń, 2008 o godzinie 0:45
Breakfast at Tiffany’s!!!
chyba przepiszę się do Anki ….
przekonała mnie kroniką spotkań i funduszem reprezentacyjnym
9.styczeń, 2008 o godzinie 0:47
to źdźebełko w ustach Anki jest zarąbiste !!!
9.styczeń, 2008 o godzinie 0:51
raz w miesiacu beda darmowe lody, bez laski
9.styczeń, 2008 o godzinie 1:07
bukuję bilety
szukaj sponsora